KLUBOWICZKI miesiąca 9. 2026 - Agnieszka
Na co dzień pracuję w biurze, gdzie większość czasu spędzam w pozycji siedzącej, a po powrocie do domu pochłania mnie codzienne życie rodzinne. Moja przygoda z treningami i zdrowym stylem życia zaczęła się miesiąc przed 40-tką! Bałam się tego momentu, miałam totalne zwątpienie i źle się ze sobą czułam. Chciałam coś zmienić, ale nie miałam pomysłu jak. Wtedy, przeglądając portale społecznościowe, trafiłam na Waszą reklamę. Informacja, że trening trwa zaledwie 30 minut, była kluczowa – przy moim trybie życia to czas, który zawsze można gdzieś „upchnąć” w grafiku. I tak, od ponad roku, trzy razy w tygodniu po pracy przychodzę na trening, i wychodzę z poczuciem, że misja została wykonana.
Oczywiście na początku głównym motywatorem było zrzucenie zbędnych kilogramów, jednak w trakcie zeszło to na drugi plan. Zaczęłam odczuwać inne, znacznie ważniejsze pozytywne aspekty: polepszenie kondycji, lepsze samopoczucie i wreszcie poczucie, że robię coś dla siebie.
Największym moim sukcesem jest zmiana podejścia do ćwiczeń – przestałam traktować je jako przykry obowiązek. Dzięki temu, że trenerki wymyślają zestawy i pilnują poprawnej techniki, nie muszę się zastanawiać, co ze sobą zrobić na treningu. Atmosfera, i fakt, że ćwiczą same „baby”, sprawia, że czas mija szybko i przyjemnie. Wiadomo, że zdarzają się chwile zwątpienia i utraty motywacji, ale wtedy myślę sobie, że w te 30 minut świata nie zbawię, ale jednak dla siebie już coś dam radę zrobić :). Powroty po przerwach bywają wyczerpujące, ale zawsze na nie czekam. Nigdy nie sądziłam, że dojdę do etapu w życiu w którym będzie mi brakować treningów- a jednak stały się moim sposobem na życie.
Brak czasu na trening to uniwersalna wymówka. Prawda jest taka, że wiele z nas po prostu się boi – nie wie od czego zacząć, co ze sobą zrobić na miejscu albo obawia się, że będzie za trudno. A trzeba po prostu ruszyć i zacząć działać. Jeżeli jesteś pełna obaw- przyjdź i przekonaj się, jakie to może być proste i przyjemne.